1/2

Czytaj również: Najniższą temperaturę minionej nocy zanotowano w Tyliczu!

 

W poniedziałek (19 lutego) po godzinie 14. trzy zastępy Straży Pożarnej (z Krynicy-Zdroju, Łabowej i Nowej Wsi) zadysponowane zostały do działań na drodze w Łabowej. Po przybyciu na miejsce zdarzenia ustalono, że doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu osobowego Subaru i pojazdu specjalnego - autolaweta Ford Transit. – Kierujący samochodem specjalnym, aby uniknąć najechania na tył samochodu osobowego Subaru, zjechał gwałtownie na pobocze, po czym przewrócił się na prawy bok. Na samochodzie specjalnym znajdował się zezłomowany wrak pojazdu wieziony na złomowisko w Nowym Sączu - informuje Marian Marszałek, rzecznik Komeny Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Pojazdem specjalnym podróżowała jedna osoba, a osobówką podróżowały dwie osoby. Na szczęście nikt nie został ranny, a działania zastępów straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. – Z samochodu specjalnego wyciekał olej napędowy, zbierając się w pierwszej fazie w osłonie z tworzywa sztucznego pod samochodem. Dalsze działania polegały na zabezpieczeniu wycieku przed przedostaniem się do środowiska naturalnego i skierowaniu wycieku do zbiorników zastępczych. Zbiorniki z zebranym olejem napędowym przekazano kierowcy Forda – informuje PSP Nowy Sącz.

Na czas działania zastępów strażackich, Pogotowia Ratunkowego oraz Policji ruch odbywał się w sposób wahadłowy, lub częściowo był wstrzymany. Po usunięciu pojazdów z drogi ruch wrócił do normalnego trybu.

[ZOBACZ ZDJĘCIA]

 

1/2

Czytaj również: Wypadek na Krzyżówce! Trzy osoby ranne [ZDJĘCIA]


W kolizji uczestniczyły samochody marki Hyundai, Ford oraz autobus Renault. - W autobusie nie było pasażerów. Blokował on jeden pas ruchu, a samochody osobowe znajdowały się na poboczu. Z informacji od osób uczestniczących w zdarzeniu wynikało, że wszyscy opuścili pojazdy o własnych siłach i nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Z pojazdów nie nastąpił wyciek płynów eksploatacyjnych. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, kierowaniu ruchem wahadłowo do czasu przybycia Policji oraz usunięciu pozostałości z rozbitych samochodów z jezdni. Dzieciom strażacy przekazali maskotki - relacjonuje Marian Marszałek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Działania strażaków trwały niespełna godzinę.

[ZOBACZ ZDJĘCIA]

Na początku lutego, nasi Czytelnicy zaalarmowali nas, że w miejscowości Mochnaczka Wyżna mogło dojść do groźnego zdarzenia drogowego. Przydrożny przystanek autobusowy na trasie Krynica-Krzyżówka wyglądał faktycznie tak, jakby doszło w tym miejscu do poważnego zdarzenia. Jak udało nam się ustalić, Policja poszukuje kierowcy, który dokonał tych zniszczeń.

Wczoraj (9 lutego), około godziny 16.19 na Krzyżówce doszło do wypadku, z udziałem dwóch samochodów osobowych. W wyniku odniesionych obrażeń trzy osoby trafiły do szpitala.

W miniony piątek (2 lutego) na ul. Piłsudskiego w Muszynie doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego i skutera. Kierujący jednośladem w wyniku odniesionych obrażeń trafił pod opiekę Załogi Ratownictwa Medycznego.

Nasi Czytelnicy zaalarmowali nas, że na trasie Krynica-Krzyżówka w miejscowości Mochnaczka Wyżna doszło do zdarzenia drogowego lub aktu wandalizmu. Przystanek znajdujący się przy drodze wojewódzkiej nr 981 faktycznie nie wygląda najlepiej. Uspokajamy jednak - w tym miejscu nie doszło do żadnego poważniejszego wypadku!

Wczoraj (31 stycznia) około godziny 13.38 na drodze w Bereście doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu osobowego. Jego kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad kierownicą w konsekwencji czego, pojazd wypadł z jezdni i wjechał do rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

1/2

O szczegółach tragedii pisaliśmy w artykule: Sądecczyzna: Rodzina zginęła idąc chodnikiem! Jedna z ofiar pochodziła z Muszyny? [ZDJĘCIA]


Dzień później Policja zatrzymała w tej sprawie 21-latka i jego 17-letniego brata. Dzisiaj (22 stycznia) prokurator przesłuchał mężczyzn. Starszy przyznał się do winy i opisał zdarzenie. To, co ujawnili śledczy zszokowało całą Polskę. Czytaj dalej...

Wczoraj (21 stycznia) w miejscowości Świdnik koło Tęgoborza doszło do tragicznego wypadku. Nieznany sprawca potrącił trzy osoby, które zginęły na miejscu. Kierujący samochodem zbiegł z miejsca wypadku. Szuka go Policja.

1/2

O wypadku informowaliśmy już w artykule: 3 osoby zginęły w wypadku koło Tęgoborza. Sprawca uciekł!


Dramat rozegrał się tuż przed godz. 23. W małżeństwo 36-latków i ich 10-letniego syna, którzy szli chodnikiem, wjechało auto. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy rannym i nie powiadamiając służb ratunkowych. Dopiero za jakiś czas, ktoś zwrócił uwagę na leżące na chodniku nogi. - Mężczyźni, którzy zadzwonili na Pogotowie Ratunkowe mówili, że zobaczyli tylko nogi na chodniku, więc sprawdzili, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Nie zauważyli w pierwszej chwili, że za ogrodzeniem leżą jeszcze dwa ciała – relacjonuje kobieta mieszkająca tuż obok miejsca wypadku.


Na miejscu niezwłocznie pojawiły się służby ratunkowe. Rozpoczęto walkę o życie chłopca, niestety bezskutecznie. Cała rodzina zginęła na miejscu wypadku. Jak informuje portal Sadeczanin.info, jedna z ofiar pochodziła z Muszyny - to najprawdopodobniej 36-letni mężczyzna.


Przez kilkanaście godzin poszukiwano sprawcy dramatu. Dzisiaj (21 stycznia) po godz. 13 zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 17. i 21 lat. W ich garażu pod plandeką ujawniono samochód z widocznymi uszkodzeniami powstałymi najprawdopodobniej w trakcie wypadku. - Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania skutkowały zatrzymaniem 21 stycznia ( około godz. 13) kierowcy podejrzewanego o śmiertelne potrącenie pieszych i drugiego mężczyzny mającego związek z tym zdarzeniem. To mieszkańcy Sądecczyzny – mężczyźni w wieku 17 i 21 lat. Pojazd poddawany jest oględzinom, a biegli w tej chwili weryfikują czy uszkodzenia mają związek z przedmiotowym zdarzeniem – czytamy w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.


Najprawdopodobniej jutro Prokuratura przesłucha podejrzanych i postawi im zarzuty.


Do sprawy wrócimy...

[ZOBACZ ZDJĘCIA]

Strona 1 z 9

Ferie w górach? Warto zatem wpisać w wyszukiwarce Tylicz Ferie 2018 i odnaleźć Agroturystykę u Teresy!